What So Not - High You Are (Branchez Remix)


Jeszcze tylko 5 dni do wakacji :) 
Nie wiem czy bardziej denerwuję się, że z niczym nie zdążę, czy bardziej nie mogę się doczekać widoku palm i morza.. 
Od dzisiaj zaczęłam działać z pakowaniem, dom mam zawalony stertami rzeczy, połowa idzie do prania, połowa do prasowania.. Nie znoszę się pakować. Zawsze o czymś zapominam, zawsze wezmę coś niepotrzebnego, co zabiera miejsce. 
Dodatkowo obiecałam Wam dużo postów ze zdjęciami, więc muszę spakować się tak, bym miała z czego wybierać. Szkoda, że nie możecie mi pomóc.
W tygodniu pracuję 9-21, więc jeśli nie zdążę dziś mam jeszcze trzy wieczory,a  w czwartek spotkanie z Wami w Warszawie i w piątek wyjazd :) 
Się dzieje! 

Oasis- Wonderwall



Tekstu dzisiaj nie będzie bo jestem w ciągłym biegu, ale zapraszam Was na pogaduchy na snapie :) 
Snapchat gaczorek. 
Do usłyszenia :) 

No One's Gonna Love You


Dzisiaj zabieram Was na krótki spacer po  Krakowie :) 
Szukając miejsca bez ludzi, co wydawałoby się niemożliwe natknęłam się na niemalże puste uliczki, w których nigdy nie bywałam wcześniej... Uwielbiam Kraków i cieszę się, że mam przyjemność dzielić się nim z Wami i postaram się pokazywać go jak najwięcej na snapchacie i blogu :) Może na chwilę znikną obskórne miejsca... :)  aż do momentu... kiedy mi się nie znudzi, ponieważ kocham ten brudaśny klimat :) 

Guns N' Roses- Sweet Child O' Mine


Jeszcze niecałe dwa tygodnie do wakacji.. :) Nie mogę się doczekać!  Nie jestem ani trochę przygotowana, więc postanowiłam dzisiaj w pełni zająć się blogiem, by następną niedzielę przeznaczyć na zakupy i pakowanie. Przygotowałam dla Was kilka sesji i jestem padnięta bieganiem po mieście, zwłaszcza że robiłam je na rynku w Krakowie, gdzie jak zwykle było mnóstwo osób. Wydaje mi się, że zdjęcia z dzisiejszego posta są nieco inne od pozostałych i mam nadzieję, że Wam się spodobają. 
Życzę wam udanej niedzieli i może widzimy się wieczorem na snapie na pogaduchach :) 

Buziaki


Ulubione kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji włosów :)


W końcu jest :) Długo wyproszony przez Was post. Należy mi się lanie wiem, wiem.. :) za co najmocniej przepraszam. 
Często prosiliście mnie żebym opisała stylizację swoich włosów, podoba Wam się moja objętość i to, że włosy są uniesione od nasady. Oczywiście to w większości kwestia wymodelowania włosów na szczotce, ale kosmetyki są przedłużeniem modelowania. 
Przedstawię Wam również moją pielęgnację, ona bardzo często się zmienia, gdyż włosy jak i skóra przyzwyczajają się do komsetyków i po dłuższym stosowaniu nie działają tak intensywnie. Dlatego warto zmieniać co jakiś czas produkty i następnie powrócić do ulubionych :)
Pytacie mnie również jak często powinno się myć włosy i tutaj nie ma żadnego optymalnego terminu.. powinniśmy je myć według potrzeby. Jeśli myjesz włosy codziennie, nie martw się nic złego im się nie stanie, jeśli po każdym myciu będziesz używać maski lub odżywki nawilżającej, a do suszenia termoochronnego produktu. 

All night- Camo & Krooked


Hurraaaaaa! Weekend czas zacząć :) 
Po ciężkim, ale dobrym tygodniu można w pełni zająć się sobą i wszystkim tym, na co nie było czasu. 
Mam w planach pojechać na wycieczkę, więc modlę się o piękną pogodę... chcę pojeździć na rowerze, rolkach, pójść na spacer, zrobić cokolwiek, by nie siedzieć w domu. 
Potrzebuję słońca i swieżego powietrza :) Obiecuję też zrobić dużo zdjęć i w końcu zrobić obiecane pogaduchy na snapie.. 
Nie miałam czasu z Wami pogadać, ale z własnego doświadczenia wiem, że blogerki, które dodają non stop filmy (pogaduchy)  się nudzą i przewijasz film stukając w ekran, bo nie możesz doczekać się końca i oglądasz tak naprawdę zdjęcia. Pytania przewijają się ciągle te same, więc nic nie straciliście :) 
Obiecuję również przygotować dla Was post o mojej pielęgnacji włosów. 
Mimo braku czasu staram się i chcę być jak najczęściej z Wami :)

Mantis


W ostatnim czasie mogliście zaobserować na moim snapchacie częste wizyty na masażach, o których zresztą nie raz Wam pisałam :) Byliście ciekawi dlaczego tak często i systematycznie na nie chodzę, co one dają i po co się na nie zdecydowałam. 
Postanowiłam, że opiszę Wam wszystko dokładnie, ale dopiero po ukończeniu serii zabiegów. 
Może zacznę od tego dlaczego zdecydowałam się na takie zabiegi i co one dają :) 
Jak wiecie intensywnie ćwiczę już długi, długi czas i wylewam z siebie siódme poty na siłowni, jem zdrowo i prowadzę bardzo zdrowy tryb życia jednak od czasów gimnazjum borykam się z cellulitem. 
Nic nie było w stanie sprawić, by ten dziad zniknął. Próbowałam chyba wszystkiego od kosmetyków, po peelingi i bańki chińskie, owszem pomagało i była różnica w napięciu skóry, ale nogi i tyłek wciąż trzęsły się jak galareta, a cellulit wracał po odstawieniu bańki jak bumerang. 
Zniechęcona chwilowymi efektami poddałam się i postanowiłam, że zwalczę go na siłowni. 
Jak postanowiłam tak zrobiłam i wdałam się w wir ćwiczeń, im więcej ćwiczyłam tym moje ciało było lepsze, ale w dalszym ciągu brakowało tego czegoś...